sobota, 30 kwietnia 2016

Majówka na Żywiecczyźnie

...czyli o tym jak może być miło, kiedy jest zwyczajnie :)



Wędrówka do leśnej osady Montessori w Krzyżowej k. Żywca, to początek niespodzianek na Żywiecczyźnie. Rankiem wybrałyśmy się z Hanią do lasu, było bardzo ładnie, a potem już tylko lepiej!



Leśna Osada - to tylko niewielki kawałek propozycji edukacyjnych Górskich Szkoł Monterssori .  . Osada, to wspaniała baza, "leśne przedszkole", w ktorym najmłodsi wychowankowie szkół poznają świat. My spędzamy tu kilka godzin dziennie, po drodze spotykając  łąkę, owce i salamandry.  Dopiero z tak przygotowanym duchem, umysłem i ciałem ruszamy na dalsze wyprawy.
Wspaniałym doświadczeniem są też rozmowy z rodzicami których dzieci są w edukacji domowej.
Szkoły w Krzyżowej bowiem wspomagają rodziny korzystające z takiego typu nauki.






Szkolna ścianka i kosturek na drogę.



Nowi przyjaciele z Targowiska Instrumentów, huculska drumla, oraz "międzynarodowe" Wietrzne skrzypce, o ktorych będzie cała osobna opowieść.



Jeleśnia ma na rynku karczmę, podobno jedną z najstarszych w Polsce. Na ścianie karczmy zdjecie dzieci ze szkoły przedwojennej z nauczycielem.



A tu spotkaliśmy w osobie Pana Gazdy opowieść o gadzinach w trawie czyhających. Nie daliśmy wiary temu, że  "salamandra raz w życiu tylk gryzie, ale za to na śmierć".





 Zamek w Żywcu, i renesansowy dziedziniec, ze stojaczkiem na fotosy.  Zasyłamy wyrazy i ukłony.




Arcyksiężna Maria Krystyna Habsburg, zmarła w 2012 w Żywcu, wciąż we wdzięcznej pamięci mieszkańców, a nawet przyjezdni nie pozostają obojętni.



I na deser "street art" z Żywca, specjalnie dla córki i mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz