...czyli o tym jak może być miło, kiedy jest zwyczajnie :)
Wędrówka do leśnej osady Montessori w Krzyżowej k. Żywca, to początek niespodzianek na Żywiecczyźnie. Rankiem wybrałyśmy się z Hanią do lasu, było bardzo ładnie, a potem już tylko lepiej!
Leśna Osada - to tylko niewielki kawałek propozycji edukacyjnych Górskich Szkoł Monterssori . . Osada, to wspaniała baza, "leśne przedszkole", w ktorym najmłodsi wychowankowie szkół poznają świat. My spędzamy tu kilka godzin dziennie, po drodze spotykając łąkę, owce i salamandry. Dopiero z tak przygotowanym duchem, umysłem i ciałem ruszamy na dalsze wyprawy.
Wspaniałym doświadczeniem są też rozmowy z rodzicami których dzieci są w edukacji domowej.
Szkoły w Krzyżowej bowiem wspomagają rodziny korzystające z takiego typu nauki.
Szkolna ścianka i kosturek na drogę.
Nowi przyjaciele z Targowiska Instrumentów, huculska drumla, oraz "międzynarodowe" Wietrzne skrzypce, o ktorych będzie cała osobna opowieść.
Jeleśnia ma na rynku karczmę, podobno jedną z najstarszych w Polsce. Na ścianie karczmy zdjecie dzieci ze szkoły przedwojennej z nauczycielem.
A tu spotkaliśmy w osobie Pana Gazdy opowieść o gadzinach w trawie czyhających. Nie daliśmy wiary temu, że "salamandra raz w życiu tylk gryzie, ale za to na śmierć".
Zamek w Żywcu, i renesansowy dziedziniec, ze stojaczkiem na fotosy. Zasyłamy wyrazy i ukłony.
Arcyksiężna Maria Krystyna Habsburg, zmarła w 2012 w Żywcu, wciąż we wdzięcznej pamięci mieszkańców, a nawet przyjezdni nie pozostają obojętni.
I na deser "street art" z Żywca, specjalnie dla córki i mamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz